Truskawki w wersji m(i)ęskiej

Truskawki w wersji m(i)ęskiej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Stek wołowy w wytrawnej konfiturze truskawkowej
Stek wołowy w wytrawnej konfiturze truskawkowej

Przyjmowanie gości to idealny moment wprowadzający pewną część święta do zwykłej codzienności. Uwielbiam spotkania cykliczne u Oli na winko i komedię romantyczną, ale także wszystkie obiady, podwieczorki i kolacje jakie mam możliwość przygotować osobiście, żeby ucieszyć swoich przyjaciół. Nie myślcie sobie jednak, że moja zwariowana dusza pozwala mi odtwarzać w takich sytuacjach jedynie przepisy wcześniej wypróbowane- o nie! W towarzystwie moich bliskich najlepiej sprawdza mi sie całkiem nowe przepisy.. wiem przecież, że jeśli to, co ugotuję nie będzie smaczne, nie obrażą się za szybką zmianę planów i zamówienie pizzy.

Tym razem obiad był wyjątkowy z dwóch powodów- po pierwsze stał się częścią uświetnienia przyjazdu gościa, który nie mieszka na stałe w naszym kraju acz tęskni do niego bardzo. Po drugie był to mój pierwszy obiad proszony uczyniony w mojej nowej kuchni, znajdującej się w moim nowym mieszkaniu, które z kolei mieści się w całkiem nowej, małopolskiej lokalizacji.

A więc obiad. Lato. Dwóch mężczyzn i ja.. jak to pogodzić? Oczywiście poprzez..

Stek wołowy w wytrawnej konfiturze truskawkowej

(porcja na dwie osoby)

  •  10 dużych, ładnych truskawek
  •  szklanka czerwonego wytrawnego wina
  •  dwie łyżki stołowe cukru
  •  pieprz
  •  dwa steki wołowe
  •  mięta świeża
  •  sól, pieprz

Na suchą, małą patelnię wrzucamy pokrojone w ćwiartki truskawki, podlewamy winem i gotujemy na małym ogniu przez około 30 minut. Po tym czasie rozgniatamy truskawki widelcem i do sosu dodajemy dwie łyżki stołowe cukru, oraz kilka solidnych przekręceń młynka pieprzu. Na drugiej patelni rozgrzewamy tłuszcz (jak kto woli- masło lub olej), wrzucamy do niego kilka listków mięty i smażymy wcześniej nakłute i oprószone solą i pieprzem steki. W zależności od tego jak bardzo mają być one wysmażone trzymamy je na patelni - krwiste po 1,5 minuty z każdej strony, medium po 3 minuty i well done po pięć minut. Oczywiście wszystko zależy od grubości mięsa, także najlepiej sprawdzi sie tu specjalny termometr mówiący o temperaturze mięsa i wskazujący kiedy jest dobry moment aby zdjąć je z ognia.

Ja podałam swoje steki na puree z kopru włoskiego, jednak spokojnie koper można zastąpić kilkoma ugotowanymi ziemniakami lub też grillowanym korzeniem pietruszki.

Źródło:
-

Czytaj także