O życiu i polędwicy

O życiu i polędwicy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polędwiczki wieprzowe
Polędwiczki wieprzowe

Życie to ciąg wyborów. Małych, codziennych, w markecie kupując składniki na kolację, w autobusie wybierając miejsce, na którym zasiadając odbędziemy podróż, czy podczas wybierania filmu na wieczór. Tysiące szybkich, czy mało oddziałujących na nas decyzji przeplata się także z tymi dużymi, ciążącymi potem na naszej rzeczywistości, czy w końcu pozwalającymi ją w jakimś sensie oswobodzić. Od wyborów nie da się uciec. Można próbować zrzucić je na kogoś innego, ale samo to jest juz przecież jakąś decyzją. Można jednak nauczyć się wybierać dobrze. Zgodnie ze sobą. Można błąd czy porażkę wpisać w część dobrej decyzji- naszej własnej, prawdziwej, słusznej. Ja podjęłam ostatnio kilka takich naprawdę ważących sporo wyborów. Spoglądałam na problem z różnych stron, patrzyłam czy gdzieś przywarł on do podłoża bardziej a gdzieś mniej, stukałam w niego jak w słoik, kiedy nie da się odkręcić wieczka. W końcu decyzje przyniosły swój rezultat i mogę teraz raczej spokojnie podążać w wybranym przez siebie kierunku. Dobrze jest umieć odnaleźć w sobie harmonię i spokój.. a cóż może być bardziej przydatne w tym poszukiwaniu, jeśli nie dobrze skomponowane danie, które ukoi wszystkie nerwy i niepewności.. Zapraszam Was na mój yin i yang  kulinarny, czyli...

Polędwiczki wieprzowe z chrupiącym boczkiem na polencie ze szparagami w sosie holenderskim: 

  •   polędwiczki wieprzowe
  •   kilka cienkich plasterków boczku
  •   kaszka kukurydziana (pół kubka)
  •   szparagi
  •   4 żółtka
  •   pół kostki stopionego masła i jedna łyżka masła twardego
  •   dwie łyżeczki soku z cytryny
  •   sól, pieprz

Do garnka wlewamy wodę (około pół litra), solimy, zagotowujemy i wsypujemy pól szklanki kaszki kukurydzianej. Cały czas mieszając czekamy aż kasza zgęstnieje i dodajemy łyżkę masła. Wyłączamy ogień i czem prędzej przekładamy kaszkę do płaskiej, najlepiej wąskiej miseczki, rozprowadzając ją tak, aby wypełniła całe naczynie. Polędwiczki solimy i pieprzymy z obu stron, po czym smażymy na odrobinie rozgrzanego oleju. Na patelnię wrzucamy boczek i smażymy z obu stron do chrupkości. W osobnym garnku Podgotowujemy szparagi tak, aby były chrupiące (ok. 10 minut). Szparagi przed włożeniem do garnka z gotującą się wodą płuczmy i wyginamy tak, aby zdrewniała część odłamała się od reszty. Tę resztę właśnie wrzucamy do garnka z osoloną wodą i gotujemy (na stojąco). W międzyczasie robimy sos holenderski: w metalowej miseczce roztrzepujemy cztery żółtka jajek. Miseczkę z żółtkami stawiamy na garnku z gotującą się wodą cały czas mieszając. Dolewamy odstawione wcześniej stopione masło, sól i pieprz, cały czas mieszając. Dolewamy dwie łyżki soku z cytryny uważając, aby sos się nie ściął, mieszamy i zdejmujemy z garnka. Na koniec wyjmujemy kaszkę z miseczek i na patelni, na której smażyło sie mięso (zdejmujemy je na chwilę) obsmażamy ją z dwóch stron. Kaszka powinna przyjąć kształt miseczek i tworzyć zwarty byt, nierozpadający sie od przerzucania na patelni. Na koniec układamy na talerzu kaszkę, na niej polędwiczki, na nich boczek, obok szparagi, a całość polewamy sosem.

Źródło:
-

Czytaj także