Mleko prosto od krowy z... automatu

Mleko prosto od krowy z... automatu

Dodano: 
Trzy automaty, w których można kupić niepasteryzowane mleko „prosto od krowy”, wzbudzają duże zainteresowanie kielczan (fot.sxc.hu)
Trzy automaty, w których można kupić niepasteryzowane mleko „prosto od krowy”, wzbudzają duże zainteresowanie kielczan. Wkrótce mlekomatów ma być więcej.
Można przyjść z własnym pojemnikiem albo kupić butelkę w  automacie. Najtańsze są butelki plastikowe, a najdroższe – szklane, malowane w kolorowe krówki i motylki. Litr mleka kosztuje 3-3,5 zł, można też kupić pół litra. Urządzenie wzbudza spore zainteresowanie przechodniów. Kielczanka kupująca mleko dla babci powiedziała, że  starsza pani zdecydowanie prosi o to właśnie mleko, gdyż bardzo jej ono smakuje. Pierwszy w Kielcach mlekomat stanął w grudniu na osiedlu Ślichowice, z  inicjatywy Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Społem", która otworzyła tam nowy supermarket. Dyrektor handlowy „Społem" Grzegorz Pabis powiedział, że oglądał gospodarstwo rolnika spod Włoszczowy, który jest właścicielem mlekomatu i dostarcza do niego towar.

- Mamy pewność, że to mleko prosto od krowy – powiedział Pabis. W  mlekomacie znajduje się chłodzony pojemnik o pojemności 200 litrów. Temperatura utrzymywana jest na poziomie 1,5-2 st. Rolnik dysponuje drugim chłodzonym zbiornikiem i wymienia je nie rzadziej niż co 48 godzin. Według Pabisa w piątek i sobotę klienci kupują ok. 100 litrów mleka, a  w tygodniu – 60-70 litrów. Dyrektor spodziewa się, że latem sprzedaż będzie większa, bo ludzie chętnie kupią takie mleko na zsiadłe. „Społem" ma w planach postawienie mlekomatów przy innych swoich sklepach.

Drugi tydzień funkcjonują w Kielcach dwa mlekomaty spółki „Ecodolina", która do końca marca chce ustawić jeszcze dwa urządzenia. Właściciel firmy Damian Majkowski powiedział, że zainteresowanie kielczan automatami jest duże, ale na razie "schodzi" zaledwie 30-50 litrów na dzień. Mleko dostarcza – codziennie - rolnik spod Łopuszna, który ma 120 krów. Według Majkowskiego, producent dostaje lepszą cenę niż w skupie.

Majkowski podkreślił, że krowy są badane przez inspekcję weterynaryjną, a mleko – przez sanepid. Spółka zamierza rozszerzyć asortyment o masło i śmietanę. W przyszłości Majkowski chciałby ustawić w  mieście jeszcze automaty innego typu, w których oprócz nabiału można byłoby kupić inne produkty regionalne, np. konfitury malinowe. Właściciel firmy powiedział, że w Polsce mlekomaty cieszą się największym powodzeniem we Wrocławiu, gdzie funkcjonuje już 12 takich urządzeń.

ja, PAP

Czytaj także

 0

Czytaj także