Obiad? Dworcowy bar lepszy od restauracji

Obiad? Dworcowy bar lepszy od restauracji

Dodano: 
Jedząc hamburgera zazwyczaj wiemy, co jemy. W restauracjach jest z tym różnie (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że w polskich kurortach lepiej odwiedzać… dworcowe bary niż restauracje. – Sprawdziliśmy 424 punkty: restauracje, kluby, bary dworcowe i mleczne, sieciowe fast foody i gastronomię w miejscach wypoczynku. Najlepiej było w barach mlecznych i fast foddach, najgorzej tam, gdzie spędzamy wakacje! – przyznaje w rozmowie z „Faktem” Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.
W 8 na 10 sprawdzonych restauracji kontrolerzy z UOKiK wykryli nieprawidłowości. Jeden z lokali przechowywał pierogi w zamrażarce… przez dwa lata. Ponadto w co drugim lokalu brakowało aktualnych cenników. Restauracje oszczędzają na jakości dodatków – np. zamiast oscypka podają zwykły wędzony ser; na alkoholu – drinki zawierają go mniej, niż wskazywałoby na to menu; na napojach – zamiast soków serwują napoje owocowe i na rybie – zdarza się, że zamiast dorsza zjadamy czerniaka. Klienci są również oszukiwani na rachunkach – do których dolicza się napiwek bez informowania o tym klienta. W fast-foodach i barach dworcowych nieprawidłowości odkryto znacznie mniej.

arb, „Fakt" 

Czytaj także