Unia mięsożerców

Unia mięsożerców

Dodano: 
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Według prognoz Komisji Europejskiej, do 2020 r. spożycie mięsa w krajach UE na jednego mieszkańca zwiększy się o 2 proc. w stosunku do 2009 r. i wyniesie rocznie 85,4 kg na osobę. W tym samym okresie produkcja mięsa w Unii wzrośnie 4 proc.
Według najnowszego raportu Komisji Europejskiej, produkcja mięsa do 2020 r. będzie rosła o 0,3 proc. rocznie i osiągnie poziom 44,4 mln ton - poinformowała Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA/FAMMU). Unijni eksperci uważają, że w tym okresie spadnie produkcja wołowiny i cielęciny o 7 proc., a mięsa baraniego i koziego - o  11 proc. Natomiast prawdopodobnie więcej o ok. 7 proc. będzie wieprzowiny i drobiu. Ich zdaniem, wzrost produkcji tych dwóch gatunków mięsa, będzie spowodowany zwiększeniem ich konsumpcji. Jednak ostatecznie o tym, o ile więcej będzie wytwarzać się wieprzowiny i drobiu zadecyduje opłacalność produkcji.

Prognozy wskazują, że w 2016 r. Unia przestanie być eksporterem netto drobiu, a stanie się jej importerem. Eksperci szacują, że unijna produkcja wyniesie wtedy 12 mln 256 tys. ton, a spożycie - 12 mln 249 tys. ton. Stopniowe obniżanie eksportu mięsa drobiowego będzie spowodowane umacnianiem się euro oraz rosnącym popytem wewnętrznym - uważają eksperci.

Do 2020 r. najbardziej zwiększy się konsumpcja drobiu - o ponad 6 proc. do 24,7 kg na osobę. Obecnie przeciętny mieszkaniec UE zjada nieco ponad 23 kg tego mięsa rocznie. O 5 proc. zaś wzrośnie spożycie wieprzowiny -  do 43,3 kg na osobę. Będzie to nadal najchętniej spożywany gatunek mięsa. Natomiast będziemy mniej zjadali wołowiny i cielęciny, przeciętnie 15,5 kg rocznie. W tym okresie, spadnie pozycja UE jako eksportera mięsa. Analitycy oceniają, że do 2020 r. import mięsa wzrośnie o 14 proc., a eksport obniży się o 20 proc. Kraje Unii będą kupowały głównie wołowinę i drób, zaś sprzedawały - wieprzowinę. W 2010 r. przeciętny Polak zjadał 75,5 kg mięsa, w tym 42,5 kg wieprzowiny, 24,5 kg drobiu i 3,4 kg wołowiny.

zew, PAP

Czytaj także