Suplement nie zastąpi diety

Suplement nie zastąpi diety

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Suplementy diety, które mają wspomagać odchudzanie są równie skuteczne jak dowolne placebo. Badania dowiodły, że magiczne tabletki z chromem, L-karnityną czy guaraną nie mają wpływu na utratę wagi.
Na Międzynarodowym Kongresie Badań nad Otyłością w Sztokholmie ogłoszono wyniki dwóch niezależnych od siebie badań, które stwierdzają, że zażywanie suplementów diety wcale w odchudzaniu nie pomaga. Dr Thomas Ellrott , szef Instytutu Żywienia i Psychologii na Uniwersytecie Medycznym w Getyndze podawał połowie pacjentów przez osiem tygodni dziewięć najpopularniejszych środków na odchudzanie. Pozostali w tym czasie zażywali placebo. Okazało się, że efekty były takie same. - Stwierdziliśmy, że żaden z dziewięciu środków nie był skuteczniejszy od placebo w doprowadzaniu do utraty wagi w ciągu dwóch miesięcy trwania badania - mówi dr Ellrott.

Przyczyna jest prosta. Reklamowane w telewizji i wypełniające po brzegi apteczne półki środki, są suplementem diety, czyli uzupełnieniem. Stosowanie ich ma zatem sens, kiedy w organizmie brakuje jakiegoś pierwiastka czy związku. Nie można ich mylić z lekami, które przechodzą specjalne, restrykcyjne badania, mające na celu potwierdzenie ich skuteczności i bezpieczeństwa. Suplementy nie podlegają takim przepisom. Dlatego mogą być nawet niebezpieczne. Zawarta w nich kofeina czy efedryna przyspiesza akcję serca i powoduje wzrost ciśnienia. Z kolei chrom może uszkodzić nerki, mięśnie i wywołać zmiany skórne.

Na polskim rynku jedynym dostępnym lekiem wspomagającym odchudzanie jest Orlistat. Reszta to suplementy diety, pełne pierwiastków i związków, które nie mają realnego wpływu na utratę wagi. Jednak podatność ludzi na reklamy i chęć walki z otyłością bez zbędnego wysiłku robi swoje. W Europie Zachodniej w 2009 roku wydano ponad 1,4 mld dolarów na środki odchudzające.

up, "Rzeczpospolita"



-

Czytaj także