Golonka i rolada górują na Śląsku

Golonka i rolada górują na Śląsku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Fot. Wikipedia
Golonka po śląsku z panćkrautem oraz rolada z kluskami i modrą kapustą, to zwycięskie potrawy Śląskiego Turnieju Kulinarnego rozgrywanego w sobotę i niedzielę w Turawie (opolskie). Potrawy przygotowane przez amatorów i zawodowców oceniało profesjonalne jury.
Jury zwracało uwagę na zgodność potrawy z regionalnym wzorcem, sposób jej podania, proporcje składników i oczywiście smak. - Np. mięso musi być odpowiednio przyprawione i przygotowane termicznie, czyli po prostu miękkie i smaczne - powiedział przewodniczący składu oceniającego potrawy, Waldemar Hołówka z kapituły Fundacji Klubu Szefów Kuchni. Dodał, że konkursowe potrawy w dwóch kategoriach - amatorów i zawodowców - oceniało 6 sędziów. - Mieliśmy odpowiednią punktację, a przy wydaniu werdyktu spieraliśmy się trochę, więc wynik na pewno jest obiektywny - zapewnił.

Zdaniem Hołówki bardzo istotne jest, żeby wspierać inicjatywy promujące regionalną kuchnię. - Ten regionalizm trzeba doceniać i kultywować. Kuchnia przechodzi różne swoje epoki. Teraz jesteśmy w momencie naporu kuchni światowej. Nie mam nic przeciwko chińszczyźnie, czy sushi, ale regiony powinny prezentować swoje kulinarne dziedzictwo - czy jesteśmy w Białymstoku, czy na Śląsku. Dbajmy, żeby nam to nie znikło - zaznaczył.

W kategorii amatorów zwycięski zestaw zawierał golonkę przygotowaną po śląsku, panćkraut, czyli mieszankę zasmażanej kiszonej kapusty, ziemniaków i skwarków, oraz deser - szpajzę z jagodami. Szpajza, to tradycyjny na Śląsku krem przygotowywany z ubitych jajek, żelatyny i owoców - w tym konkretnym przypadku - jagód. Wśród zawodowców jury najwyżej oceniło śląską roladę wołową z białymi kluskami i modrą kapustą, a także śląski żurek oraz kaczkę podaną z kapustą z kminkiem.

W ocenie Hołówki przyszłość regionalnej kuchni to restauracje przygotowujące potrawy domowe - nastawione na jakość, a nie na ilość. - Coś, co pamiętamy z dzieciństwa, gotowanie dla niewielkiej ilości gości. Nie szykujemy bankietów, żadnych masowych szwedzkich stołów. Obracamy się w klimatach domowych, rodzinnych, co było widać tutaj - wyjaśnił juror konkursu.

PAP, arb

Czytaj także