Lżejsi, piękniejsi i... bardziej wydajni

Lżejsi, piękniejsi i... bardziej wydajni

Dodano: 
Fot. Stock xchng.hu
Złe odżywianie może złamać karierę zawodową. Takie wnioski nasuwają się po opublikowaniu wyników badania „"Chitinin Extra. Lżej w pracy", pierwszego tego typu badania w Polsce, z których wynika, że prawie 70 proc. Polaków jest zdania, że szczupła sylwetka pomaga w karierze zawodowej, a prawie połowa uznała ją za istotny atut. Nikogo nie trzeba przekonywać, że ma ona ścisły związek z odżywianiem.
Opinie badanych są ze swej natury subiektywne, jednak tak wysoki odsetek osób przekonanych o roli  szczupłej sylwetki w poszukiwaniu pracy świadczy - mimo że głośno się o tym nie mówi - że coś jest na rzeczy, a pracodawcy wybierając szczupłego kandydata być może świadomie unikają ryzyka zatrudnienia osoby, która może mieć kłopoty zdrowotne związane z nadwagą.

Na inny aspekt niewłaściwego odżywiania zwraca uwagę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która twierdzi, że racjonalne odżywianie może wpływać na wzrost wydajności pracy aż o 20 proc., zwłaszcza wśród pracowników biurowych mających ograniczone możliwosci ruchu.

Jak się zatem odżywiać, by być wydajnym w pracy, a do tego szczupło wyglądać? Eksperci programu „Lżej w pracy" przedstawiają zasady zdrowego odżywiania i troski o szczupłą sylwetkę w pracy.

Justyna Marszałkowska, dietetyczka radzi, by bogate w substancje odżywcze było przede wszystkim śniadanie, np. pełnoziarniste płatki z mlekiem. Nie należy też popełniać częstego grzechu osób próbujących się odchudzać i omijać kolejnych posiłków. Efekt zwykle jest taki, że wygłodzeni rzucamy się na często znacznie bardziej kaloryczne przekąski.

Na drugie śniadanie możemy zjeść na przykład dwie kromki pieczywa chrupkiego i mały kefir, maślankę lub jogurt naturalny z odrobiną  otrąb pszennych lub muesli. Niektóre z tych produktów można śmiało przechowywać przez dłuższy okres czasu w szufladzie biurka.

Obiad niestety trzeba przygotować w domu i zabrać do pracy pod warunkiem, że na miejscu jest mikrofalówka (coraz częściej jest). W przeciwnym wypadku możemy zapakować ciepły obiad w termotorbę. Miejsca, gdzie można coś „zjeść na mieście" zwykle nie  oferują lekkostrawnych posiłków.

Dietetycy z programu "Lżej w pracy" proponują na obiad takie dania jak: spaghetti z makaronu razowego i piersi z kurczaka, Schab z warzywami najlepiej uduszonymi na parze (schab może być smażony) lub kanapki z razowego pieczywa z dużą ilością warzyw czy sałatkę (oczywiście bez majonezu).

Na podwieczorek możemy zjeść dowolny owoc.

Sytuację, gdy musimy w sposób nieplanowany dłużej zostać w pracy, może uratować pieczywo chrupkie, suszone owoców przechowywane w biurku lub zamówienie sałatki bez sosu czy kanapki z pieczywa razowego.

Eksperci programu „Lżej w pracy" radzą też, by w razie niepowodzeń dietetycznych wspomagać procesy przetwarzania tłuszczu suplementami diety, np. takimi, które zawierają chitosan, substancję wiążącą tłuszcze i ograniczającą ich  wchłanianie do organizmu.

em, ibeauty.pl

Czytaj także