Polacy kochają fast-foody

Polacy kochają fast-foody

Dodano: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Polacy rzadko jadają poza domem, a jeśli już to robią wybierają pizzerie albo fast foody - wynika z badań GfK Polonia przeprowadzonych dla "Rzeczpospolitej". Aż 57 procent deklaruje, że w ogóle nie jada posiłków poza domem. Najwięcej osób niechętnych stołowaniu się na mieście jest w grupie seniorów - aż 85 procent ankietowanych powyżej 66 roku życia nigdy nie jada poza domem. W grupie osób w wieku 20-29 lat odsetek ten wynosi zaledwie 28 procent.
Polacy, jeśli już wychodzą z domu by coś zjeść, najchętniej idą do pizzerii albo do lokalu serwującego żywność typu fast-food (hamburgery, kebaby). Takiego wyboru dokonuje 58 procent z nas. Tylko 36 procent odwiedza restauracje. – Bardzo często zdarza mi się jeść na mieście. Najczęściej są to jednak fast foody, np. kebab – opowiada Michał Markowski, student z Warszawy. – Kluczowe jest to, że w fast foodzie można zjeść w miarę tanio i się najeść. Kiedyś częściej jadłem np. w barach mlecznych, ale teraz jest ich tak mało - tłumaczy popularność hamburgerów student.

Popularność fast-foodów kosztem restauracji jest spowodowana głównie kwestiami finansowymi. Polacy niewiele wydają na jedzenie poza domem. 49 proc. badanych twierdzi, że jest to mniej niż 50 zł w miesiącu, 34 proc. – od 50 do 100 zł, a 12 proc. – od 100 do 500 zł. Trudno wyobrazić sobie, by za takie kwoty regularnie stołować się w eleganckich lokalach przez cały miesiąc. Chociaż aż 69 proc. badanych deklaruje, że w ciągu minionego roku ich wydatki na jedzenie poza domem się nie zmniejszyły, restauratorzy skarżą się na kryzys. – Wiele restauracji, nawet tych w centrum miasta, zakończyło rok pod kreską – mówi Paweł Głodek, menedżer warszawskiej restauracji Oliwka.

"Rzeczpospolita", arb

Czytaj także