Chipsy jak lekarstwo

Chipsy jak lekarstwo

Dodano: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Chipsy kojarzyły się dotąd z niezdrowym, bo zawierającym sporo tłuszczu produktem. Polski producent chipsów owocowo-warzywnych, Firma Produkcyjno-Handlowa Paula z Kalisza ma szanse zmienić ten wizerunek, a przy okazji stać się liderem na rynku chipsów funkcjonalnych.
Paula uruchamia produkcję chipsów z bulwy topinambura, rośliny podobnej do ziemniaka. Ale tylko zewnętrznie.Topinambur, jak twierdzi właściciel firmy, ma bowiem zamiast skrobi prebiotyk inulinę. Z wyciągu z topinambura wyprodukowano kilka lat temu topolinę, środek farmaceutyczny dla chorych na cukrzycę. Nadaje się więc on  idealnie do produkcji tzw. funkcjonalnej żywności, czyli takiej, która wywiera pozytywny i potwierdzony przez badania wpływ na zdrowie człowieka. Firma już opatentowała swoje chipsy i niedługo rusza z produkcją.

Jak zdradza "Portalowi Spożywczemu" właściciel FP-H Paula, Adam Radaś, dzięki podobieństwu bulwy topinambura do ziemniaka, również pod względem smakowym, jego firma będzie mogła produkować chipsy w różnych smakach, bez tłuszczu lub ze zdrowym tłuszczem omega 3. Jednocześnie będą one zawierać inulinę, która rozkłada się do fruktozy, czyli jest bezpieczna dla cukrzyków, 30 proc. błonnika i dużo witaminy C. Będzie to więc prozdrowotna alternatywa dla chipsów ziemniaczanych - podkreśla Adam Radaś.

Firma produkuje chipsy owocowo-warzywne, sprzedawane pod marką Cryspy w sieciach Kaufland, Bomi i w sklepach ze zdrową żywnością, a także w Biedronce, Tesco i Carrefourze pod markami tych sieci. Ze swoimi produktami chce szerzej wejść do szkół i przedszkoli; obecnie sprzedaje je w 1,5 tys. szkół i 2 tys. przedszkoli.

portalspozywczy.pl

Czytaj także

Czytaj także