Stany Zjednoczone zajadają się polskimi kabanosami

Stany Zjednoczone zajadają się polskimi kabanosami

Dodano: 
Stany Zjednoczone zajadają się polskimi kabanosami
Stany Zjednoczone zajadają się polskimi kabanosami / Źródło: Konrad Kmieć
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego razem z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych "Polska Ekologia" od tygodnia promują polskie marki i polskie wyroby na największej scautowej imprezie świata.

Ponad 30 tys. osób z 6 kontynentów przyjechało na 24. Światowe Jamboree, czyli odbywający się raz na cztery lata zlot harcerzy. W tym roku organizowany jest przez scautów z Kanady, Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Odbywa się w Zachodniej Virginii. Polska delegacja liczy ponad 400 uczestników. - To taki swoisty harcerski Mundial – tłumaczy Agnieszka Pospiszył ze Związku Harcerstwa Polskiego, szefowa ponad 400-osobowej polskiej delegacji w Stanach Zjednoczonych. Dodaje, że na imprezę przyjeżdżają niezwykle świadomi ludzie. Ceniący oryginalne, wysokojakościowe smaki. Dlatego Fundusz Promocji Mięsa Wieprzowego razem z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych "Polska Ekologia" i Ministerstwo Rolnictwa przygotowali niecodzienną promocje polskiej żywności.

Przez cały tydzień ponad 30-tys. uczestników z 6 kontynentów ma możliwość zapoznania się z polskimi markami i polskimi produktami. W specjalnym namiocie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa „Polska Smakuje” przygotowano im deski serów, wędlin, kabanosów, warzyw i owoców leśnych. Ale także tradycyjne polskie słodycze. Grupa docelowa została starannie przygotowana. Każdy z uczestników, który przybył na Jamboree to osoba, która potencjalnie może zostać klientem premium. Średni koszt wyprawy do Virginii z Polski wynosił bowiem ok. 10 tys. zł, które każdy z uczestników sam pokrywał. Podobnie należy więc zaliczać harcerzy innych narodowości.

– To wprost idealne miejsce, by pokazać światu nasze największe atuty – dodaje Paweł Krajmas, prezes Stowarzyszenia „Polska Ekologia”. - Każdy zadowolony harcerz będzie chodzącą reklamą naszej żywności w swoim kraju. Codziennie więc polscy harcerze mają dyżury w narodowym namiocie. Są odpowiednio przeszkoleni i prezentują swoim zagranicznym kolegom walory polskiego jedzenia. A jest co prezentować. Kabanosy, ogórki konserwowe i kiszone, marynowana papryka, marynowany czosnek leśne grzyby, deski serów i wędlin. Ale także polskie słodycze.

Zainteresowanie polskim stoiskiem przerosło wszelkie oczekiwania. Dziennie odwiedzany jest przez co najmniej kilka tys. osób. Pierwszego dnia doszło do tego, że kolejka po polską żywność bywa większa niż kolejka do wydawanego obiadu. Widać, że tym, którym nasze produkty posmakowały, wracają ponownie – dodaje Pospiszył. - Mało tego, bardzo często pytają nas, czy prezentowana w Virginii żywność będzie później dostępna w ich krajach. W jakich sklepach. Czy można ją zamawiać online. Widać po prostu, że pierwszy raz spróbowali smak Polski i bardzo im się to spodobało.

Źródło: Wprost

Czytaj także