Krystyna Janda pochwaliła się kolacją z foie gras. Zalała ją fala krytycznych komentarzy

Krystyna Janda pochwaliła się kolacją z foie gras. Zalała ją fala krytycznych komentarzy

Dodano: 
Krystyna Janda
Krystyna Janda / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Krystyna Janda od dłuższego czasu jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na swoim koncie na Facebooku pisze nie tylko o teatrze, polityce czy kampaniach społecznych, ale też pokazuje obrazy ze swojego życia. Ten z 12 lutego nie przypadł jednak do gustu obserwującym ją internautom.

Aktorka pochwaliła się kolacją, jaką wspólnie z przyjaciółmi miała okazję zjeść w jednym z krakowskich hoteli. „To okoń z risotto z pietruszką ! Jemy wolno żeby przyjemność niebiańska trwała dłużej. Teraz będziemy jeść polędwicę wołową z foie gras i kasztanami! Deser, torcik z marakui z białą czekoladą, kumkwatem i maliną. Mniam! Na koniec czekoladki robione przez szefa kuchni!” – wymieniała po kolei wszystkie dania.

Krystyna Janda nie przewidziała, że jej pozornie niewinny wpis spotka się z tak zdecydowaną reakcją internautów. „Celebryci-hipokryci”, „wczoraj dzieli Pani post o cierpieniu zwierząt, a dziś zajada się foie gras i wołowiną” – komentowali użytkownicy pod zdjęciami. „Bronimy dzików, karpi, a tutaj popis z niewyobrażalnego cierpienia zwierząt. Przecież to nic innego, jak chora wątroba – chora, przez udział człowieka. Straszne” – tłumaczyła internautka Anna.

Dlaczego fakt jedzenia foie gras (inaczej „pasztet strasburski”) tak oburzył komentujących? Otóż ta potrawa kuchni francuskiej dość powszechnie kojarzona jest jako przykład okrutnego traktowania zwierząt w celach spożywczych. Aby osiągnąć odpowiedni smak gęsiej lub kaczej wątroby, zwierzę trzymane w klatce przez około trzy tygodnie karmione jest siłą bezpośrednio do przełyku przy pomocy tzw. zgłębnika. Metoda ta jest zakazana w wielu krajach na świecie, także w Polsce.

Czytaj także:
Celebryci stają w obronie dzików. „Nie możemy dopuścić do rzezi”

Czytaj także