Kilka słów o wielkanocnej babce

Kilka słów o wielkanocnej babce

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kilka słów o wielkanocnej babce
Kilka słów o wielkanocnej babce / Źródło: Fotolia
Wielu z nas nie wyobraża sobie wielkanocnego stołu bez majestatycznej, lukrowanej, wielkanocnej babki. Ale czy wiecie skąd w zasadzie wzięła się tak mocno dziś u nas zakorzeniona tradycja wypieku tego wielkanocnego przysmaku?

Legend na ten temat krąży wiele. Jedna z nich podaje, że babkę w Polsce rozsławił król Stanisław Leszczyński. Ponoć gdy pierwszy raz skosztował upieczonej według litewskiej receptury babki stwierdził, iż jest ona stanowczo za sucha. W celu udoskonalenia felernego przepisu zatrudnił swego najlepszego, nadwornego cukiernika - Nicolasa Stohrera. Stohrer podjął się zadania i jak przystało na mistrza w swym fachu stworzył pulchną babkę o iście "soczystym" cieście, zanurzoną dodatkowo w wiśniowej nalewce z rumem. Wypiek zyskał aprobatę króla, który nadał mu nazwę "Baba au rhum" - od swego ulubionego bohatera "Baśni z tysiąca i jednej nocy" - Ali Baby. 

Wyśmienita babka podbiła nie tylko serce króla. Wkrótce rozpowszechniła się w wielu europejskich krajach, m.in. we Francji - tam w latach trzydziestych XVIII wieku Stohrer otworzył paryską cukiernię  Patisserier Stohrer przy Rue Montorgueil, która istnieje do dziś. Także do dziś podaje się tam "Babę au rhum".
Inne podania głoszą, że babka wielkanocna jest znana w Polsce już od XV wieku. Ponoć dawniej wypiekana była w Wielki Piątek z ogromnej ilości jaj. Tajną recepturę przygotowania bab znała tylko płeć żeńska. Mężczyźni mieli zakaz wchodzenia do chałup, gdy w piecach rosły te wielkanocne przysmaki. Mówiono, że gdy chłop pojawi się w pobliżu pieca, babka na pewno opadnie. A była to nie lada tragedia dla samej gospodyni. Jakość babki świadczyła bowiem o umiejętnościach pani domu. Jeśli ciasto nie wyrosło, bądź miało zakalec stawało się przedmiotem drwin i kompromitacji gospodyni. 

Dziś zresztą również wiele pań zachodzi w głowę jak ustrzec się przed zakalcem i opadnięciem babki. Przygotowanie tradycyjnej, domowej, wielkanocnej baby nie jest wbrew pozorom łatwe i dobrze wie o tym każdy, kto choć raz w życiu podjął próbę jej przygotowania. Końcowy sukces zależy jednak od wielu nieskomplikowanych zabiegów, o których często zapominamy. Chociażby o tym, że wszystkie składniki na babkę powinny mieć tą samą, pokojową temperaturę, a zagniecione, drożdżowe ciasto wymaga ciepła, nie wolno trzymać go w przewiewnym pomieszczeniu, np. przy otwartym oknie. Warto o tym pamiętać, gdy już za kilka dni podejmiemy próbę zmierzenia się z ciastem na babkę. 

Czytaj także

Czytaj także