Dopadła cię zimowa depresja? Jedz ryby!

Dopadła cię zimowa depresja? Jedz ryby!

Dodano: 2
Dopadła cię zimowa depresja? Jedz ryby!, fot. Elżbieta Saba
Jeśli przygnębia cię końcówka zimy i nie możesz doczekać się cieplejszych dni, dobrym rozwiązaniem na poprawę humoru może być jedzenie tłustych ryb, np. śledzi. Jak zbadali naukowcy, spożywanie ich pomaga walczyć z sezonowym zaburzeniem afektywnym, czyli obniżeniem nastroju w końcówce zimy i przedwiośniu - podaje TVN Meteo.
SAD, czyli sezonowe zaburzenie afektywne, to obniżenie nastroju dopadające nas podczas końca zimy. Łączy się z nim apatia, zmęczenie oraz zniechęcenie do ponadprogramowych czynności. Według badań na tę przypadłość cierpi ok. 14 proc. populacji.

Reakcją na spadek samopoczucia jest niejednokrotnie jedzenie słodyczy - cukier podnosi bowiem poziom serotoniny, czyli hormonu szczęścia. Sprawia jednak również, że przybieramy na wadze. Alternatywnym rozwiązaniem może być odpowiednie pożywienie połączone z minimalną aktywnością fizyczną. Dobrym składnikiem diety są tłuste ryby. Odżywiający się w ten sposób Islandczycy nie cierpią na sezonowe zaburzenie afektywne mimo ponurej i ciemnej zimy.

Na stabilizację nastroju mają wpływ zawarte w rybach kwasy tłuszczowe omega-3, które działają też antydepresyjnie. Aby osiągnąć pożądany efekt powinniśmy wybierać ryby tłuste, takie jak łososie, sardynki, pstrągi oraz śledzie. Kwasy omega-3 znajdują się również w siemieniu lnianym, orzechach włoskich oraz zielonych warzywach liściastych, są one jednak słabsze niż w rybach.

Ryby zawierają także sporo witaminy D, której niski poziom może powodować SAD. Do jej wytworzenia konieczne są promienie słoneczne, dlatego nawet zimą zaleca się spacery.

TVN Meteo

Czytaj także

 2
  • //... IP
    Moja renta starczy na 14 kg wołowiny,która bardzo lubię,a oni jakby oderwani od rzeczywistości.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • KUKEN IP
      Nie potrzeba reklamy,Polacy wiedzą od zarania lat ,czym jest ryba dla zdrowia.Dam przykład dlaczego jest tak małe spożycie.Otóż kupiłem 0,90 kg dorsza i go usmażyłem.W tym czasie zjawił się u mnie sąsiad.Proszę uwierzyć ,że zjadł wszystko i przyznał,że nie jadł ryby od paru ostatnich lat z braku kasy ,bo ryba dla nie jest nieosiągalna.Stwierdził,że kiedyś ryba była ratunkiem na życie ,a teraz wraz z wołowiną to cenowo rekord świata.
      Dodaj odpowiedź 4 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także