Piłkarze - jedzcie ryby

Piłkarze - jedzcie ryby

Dodano: 
Morszczuk zamiast schabowych. Czy dzięki temu pokonamy Mołdawię i Norwegię? (fot. Wikipedia)
Coraz więcej ryb znajduje się w jadłospisie piłkarzy reprezentacji Polski na zgrupowaniu w Portugalii. Do ich jedzenia zachęca kucharz kadry Tomasz Leśniak, jedna z osób najdłużej pracujących z kadrą.
- W menu mamy przeróżne rybki, a jedną z lepszych jest z pewnością morszczuk. Tutaj, w Quinta do Lago, mamy dla zawodników inną odmianę, taką, której nie kupi się w Polsce czy innych regionach Europy. Piłkarze jedli są w czwartek. Poławiana jest tylko w Portugalii i Hiszpanii. Oba kraje są bogate w ryby, więc głupio byłoby ich nie spróbować - relacjonował Leśniak. Zdaniem kucharza, który z kadrą pracuje od pięciu lat, podopieczni trenera Franciszka Smudy coraz częściej wybierają ryby zamiast mięsa. - Kiedy na ich talerzach przeważało mięso, ale widzę postęp, gdyż teraz proporcje rozkładają się po równo. Chętniej sięgają po dania z ryb - podkreślił.

Leśniak przyznał, że osobiście wybiera ryby dla reprezentantów Polski. - Rano przyjeżdża dostawca, a ja proszę go o zaproponowanie najświeższej i najlepszej rybki. To jedyna możliwość, aby na stole pojawiło się jedzenie naprawdę dobrej jakości. Wszystkie posiłki konsultuję z lekarzem Mariuszem Urbanem i sztabem medycznym, wspólnie ustalamy, dobieramy składniki, a dopiero później gotuję - tłumaczył kucharz naszej kadry.

Piłkarze na zgrupowaniach nie mogą liczyć na przysmaki z Polski. - Nasza kuchnia jest dosyć ciężka, więc na pewno tutaj nie będzie kotleta schabowego z kapustą. A jeśli chodzi o produkty, wszystkie mam na miejscu, niczego nie muszą sprowadzać. W Portugalii mam je świeże i smaczne - wyjaśnił Leśniak. Na stole nie brakuje natomiast deserów. - Ale one są w dużej mierze na mleku, takie a la puddingi. Bazujemy na świeżych owocach, ciastkach marchewkowych, bananowych, nie ma żadnych kremów, czekolady, czy śmietany - zapewnił Leśniak.

PAP, arb

Czytaj także

 0

Czytaj także