XXI wiek, wiekiem drinków?

XXI wiek, wiekiem drinków?

Dodano: 
Fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Ostatnia dekada została nazwana przez magazyn "Time" jedną z najgorszych w dziejach ludzkości. Kataklizmy, które nawiedzały świat w minionych 10 latach każdemu mniej lub bardziej dały się kość. Jednak mijające 10 lat pod jednym względem można uznać za sukces. Mimo globalnego kryzysu, załamań gospodarki, nawiedzających huraganów i paru wojen – potrafiliśmy cieszyć się... coraz wymyślniejszymi drinkami.
Koktajl nie jest już tylko modnym dodatkiem tak jak to było w latach 90. Teraz on sam jest modny. Barmani z całego świata serwują drinki które są na topie.  To co kiedyś było tylko dodatkiem do rozmów, teraz stało się ich głównym tematem. Na naszych oczach dokonuje się cicha rewolucja. Według Dale DeGroff’a byłego barmana Rainbow Room – legendarnego klubu w Nowym Jorku, młodzi barmani wyłamują się z standardowych zasad i procesów mieszania alkoholi. Ostatnie lata były czasem kreatywności, eksperymentów oraz zadziwiających pomysłów,  które płynęły z takich miast jak Nowy Jork, Portland oraz San Francisco.

DeGoff utworzył specjalną stronę na Twitterze, by barmani z całego świata mogli dzielić się najlepszymi i najciekawszymi recepturami. Nawet z najdalszych zakątków świata korzysta się z tych pomysłów i inspiracji. Dzisiaj podawanie całej butelki alkoholu do stołu, które było uważane za szczyt gustu i snobizmu -  odchodzi do lamusa. Koktajl – dobrze zaserwowany – tryumfuje. Ta moda jest nieunikniona. Barmani coraz częściej są zmęczeni tradycyjną i snobistyczną rolą wina. Pora na lekki, ale równie gustowny, co luksusowy koktajl.


Oczywiście nie dla każdego były to lata owocne. Od dwudziestu lat nadal najpopularniejszym drinkiem w klubach jest Red Bull z wódką lub Mojito – które szczególnie zadomowiło się w Stanach Zjednoczonych. Ludzie są jednak coraz bardziej otwarci na eksperymenty i nowe smaki. Ostatnio prawdziwą sensacją okazał się drink z połączenia ginu oraz likieru Maraschino (produkowany z sfermentowanego soku dzikiej wiśni). Koktajl był zaserwowany w lokalu Milk&Honey w Nowym Yorku i szybko na stałą pozycję w menu. Od samego początku barmani starają się zachwycić niesamowitymi kompozycjami I połączeniem trunków.  Ta dekada może się stać czasem wielkich eksperymentów.

pr, New York Times

Czytaj także

 0

Czytaj także