W kultowym burgerze z McDonald's znalazła... pełzające larwy. Pokazała nagranie

W kultowym burgerze z McDonald's znalazła... pełzające larwy. Pokazała nagranie

Dodano: 1
Fast food
Fast food / Źródło: Fotolia / kasto
Yasmine Batur wybrała się do popularnej sieci fast-foodów. Zamówiła tam burgera, ale jak się okazało, w gratisie dostała też... pełzające larwy. Kobieta zamieściła na Facebooku zdjęcia i nagranie przedstawiające jedzenie z „niespodzianką”.

Yasmine Batur z Nowej Południowej Walii wybrała się do McDonalda. Zamówiła tam burgera o nazwie Quarter Pounder, który w latach 90. stał się elementem popkultury przez kultową scenę z filmu „Pulp Fiction”.

Problem w tym, że w pudełku oprócz jedzenia, Batur znalazła też małe białe larwy, pełzające wokół burgera. Kobieta poinformowała, że jej partner zwymiotował po zobaczeniu robaków. „Usiadłam, aby skosztować podwójnego burgera, którego właśnie zakupiłam. Nagle zobaczyłam „urocze” larwy, które również go konsumowały. Jak śmiecie serwować to nieświadomym klientom? Michael niestety skończył jeść swoją porcję, zanim to zobaczyłam i zaczął gwałtownie wymiotować” – napisała na Facebooku. Na dowód zamieściła też nagranie.

Australijski McDonald’s zaprzeczył, że robaki mogły pochodzić z ich restauracji. – To niemożliwe, że taka sytuacja zdarzyła się w naszej restauracji. Jedzenie jest przygotowywane w bardzo wysokich temperaturach. Zachęcamy klientów do skontaktowania się z nami, abyśmy mogli to przedyskutować – powiedział w rozmowie z „Daily Mail” rzecznik prasowy firmy.

Galeria:
Fotografie umieszczone przez byłego pracownika McDonald's

Czytaj także

 1
  • To delikates od szefa.Z pani klienti eszze za to pienionzki sie naleza.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także